Witaj! Cieszę się, że tu jesteś.
Nazywam się Katarzyna Jachewicz. Fotografia to dla mnie coś więcej niż zawód. To sposób patrzenia na świat i drugiego człowieka – z czułością, uwagą i światłem. Uwielbiam zatrzymywać to, co ulotne – spojrzenia, emocje, relacje. Najbardziej poruszają mnie momenty, w których człowiek pozwala sobie po prostu być. To właśnie te chwile sprawiają, że wiem, po co to wszystko robię.
Moja historia
Zaczęłam od sztuki – dosłownie. Uczyłam się w Ogólnokształącej Szkole Sztuk Pięknych w Koszalinie, ale przez długi czas nie wierzyłam, że mogę być artystką. Nawet mimo faktu, że już wtedy aparat cały czas mi towarzyszył a fotografie stanowiły znaczną część mojej pracy dyplomowej kończącej edukację w szkole.
Fotografia przyszła do mnie naturalnie – nie jako plan, ale jako odpowiedź. Najpierw były zdjęcia ślubne. Potem kiedy zostałam mamą – rodzinne, dziecięce, codzienne, z czułością. Dzięki nim odnalazłam coś, co dawało mi siłę i sens.
Po latach wróciłam do sztuki świadomie – dostałam się na fotografię w Warszawskiej Szkole Filmowej i obroniłam dyplom z wyróżnieniem. Moja praca dyplomowa – cykl „Pustka” – była zbiorem spotkań z rodzicami po stracie dziecka. To był trudny, ale bardzo ważny projekt. Potwierdził, że fotografia to dla mnie nie tylko obraz, ale relacja. Obecność. Cisza, która potrafi mówić.
Na mojej drodze spotkałam wielu twórców, projektantów i inspirujących ludzi – takich, których wrażliwość mocno ze mną rezonuje. Tworzenie konceptów sesji dla ich marek i historii to jedna z najbardziej ekscytujących i rozwijających części mojej pracy.
Dziś wiem, że moje zdjęcia rodzą się z empatii. Z szacunku do historii drugiego człowieka. Z potrzeby opowiedzenia czegoś prawdziwego, pięknego i ważnego – bez scenariusza, bez masek.
